Współczesny świat gna do przodu. Nie mamy czasu zastanawiać się nad własnym życiem, czy nad problemami dnia codziennego. Liczy się tylko przyszłość… Czy naprawdę pragniemy takiego życia wykreowanego przez media i współczesność? Przecież każdy z nas ma jakieś skrywane tęsknoty i pragnienia. Do jednych chętnie powracamy, do innych nie chcemy wracać.
Być może to lęk przed niezrozumieniem, brakiem akceptacji a może to lęk przed pokazaniem światu zwykłej, ludzkiej twarzy? Bez względu na to jak dużo uwagi przykuwamy do naszej przyszłości, nie możemy zapominać o tym, że przecież każdy z nas ma za sobą przeżycia zakotwiczone w przeszłości… Przeszłość jest czasem, który istnieje tylko i wyłącznie dzięki naszym wspomnieniom. Od przeszłości nie da się odciąć, w końcu to ona kryje w sobie nasze przeżycia i doświadczenia. Każdego człowieka w pewien sposób interesują, a nawet fascynują przeżycia innych ludzi. Lubimy ich słuchać, czytać o nich… Nie zawsze jednak lubimy się dzielić tym, czego my doświadczamy. Miło jest jednak usłyszeć historię podobną do naszej. Dzięki temu odczuwamy więź z ludźmi, których do tej pory nawet nie znaliśmy…
Podobnie jest z literaturą. Dobrze się nam czyta książki, w których jest przedstawiona historia podobna do naszej… Powroty nad rozlewiskiem Małgorzaty Kalicińskiej to właśnie taka książka. Autorka w tej powieści opisuje historię Basi. Zaczyna od lat szkolnych, przez studia, pierwszą miłość, rozstania i powroty. Książkę czyta się niezwykle łatwo i przyjemnie. Czytelnik czuje się, jak uczestnik wszystkiego, co we wspomnieniach przywołuje Basia. Książka podbiła serca czytelników w różnym przedziale wiekowym, przez co podkreślony zostaje jej ponadczasowy charakter. Powieści autorstwa Małgorzaty Kalicińskiej, to naprawdę dobre książki godne polecenia. Zachęcam wszystkich do lektury!